Wstęp do oferty ślubnej

Wybierz świadomie

Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Nieważne, czy to ślub cywilny, kościelny, czy przysięga w cztery oczy bez ceremonii. Ślubowanie sobie wierności to odpowiedzialność, szczerość, ale też góra emocji towarzyszących temu wydarzeniu. Warto wtedy postawić na pewnego fotografa ślubnego. Niezależnie od tego, czy szukamy fotografa robiącego zdjęcia ślubne 4 razy w miesiącu, czy raz w roku, warto jest go poznać nie tylko poprzez jego zdjęcia, ale też to, co pisze i w jaki sposób postrzega otaczający świat, który pragnie uwiecznić… wielu fotografów jest tak naprawdę, którzy w większości kadrów są w stanie uwiecznić to samo co inni, różnica tkwi jednak w szczegółach. Poniżej postaram się przekazać trochę informacji, czym się różnię od rzeszy fotografów ślubnych i dlaczego nie wszystkim mogą się spodobać moje zdjęcia.

Chwytam emocje, spojrzenia i reakcje

Dlaczego nie używam lampy błyskowej?

Tak jak można przeczytać o mnie – bardzo cenię sobie robienie zdjęć niepozowanych. Zawsze wykonuję reportaż tak, jakbym robił go dla siebie. Zawsze też stawiam sobie poprzeczkę coraz wyżej nawet podczas zlecenia, a gdy zbliżam się do progu, który sobie postawiłem to poprzeczka idzie jeszcze wyżej. Przyjęło się, że fotograf musi mieć 2-3 aparaty ze sobą, kilka obiektywów i lampy błyskowe. Wszystkie 3 zasady łamię świadomie. Wielu by powiedziało, że tak się nie da pracować, że to jest awykonalne i zbyt trudne. Ja jednak dawno temu postawiłem sobie za cel, że nie sztuką jest robienie zdjęć z daleka. Sztuką jest natomiast podchodzić jak najbliżej jednocześnie nie zwracając na siebie uwagi. Osiągam to np. przez: nie robienie zdjęć przypadkowych, trzymanie aparatu poza wzrokiem osoby fotografowanej, nie używanie lampy, która zwraca uwagę gości czy wreszcie przez brak zmiany aparatu i obiektywów, nie muszę się martwić o ewentualną stratę zrobienia ujęcia i złapania chwili. Tej chwili.

Nie tylko kolor się liczy

Oferta nie dla wszystkich

Nie kryję się z tym, że kategorią fotografii, w której czuję się jak ryba w wodzie jest fotografia czarno-biała. Nie tylko dlatego, że prowadziłem magazyn fotografii czarno-białej, ale głównie dlatego, że ten kierunek fotografii świadomie wybrałem do obrony pracy w Europejskiej Akademii Fotografii. Dlaczego czerń i biel? Bo kolor nie pozwala się skupić i dostrzec w 100% niewprawionemu oku tego, co chciałem pokazać. Np. czerwona sukienka rozdrażnia percepcję naszego oka i mózgu, przez co tym bardziej nie jesteśmy w stanie dostrzec faktury, gry świateł, wyrazu twarzy czy wreszcie spojrzenia. Oczywiście bardzo rzadko trafia się osoba, która godzi się na reportaż czarno-biały. Dla takich osób zawsze przygotowuję specjalną ofertę, w której prezentuję dodatkowe opcje wydruku zdjęć w sposób, jaki zdjęcia kolorowe wyglądają po prostu słabo. Pozwolisz jednak, że szczegóły o archiwizacji zdjęć ślubnych i plenerze ślubnym w odcieniach szarościach pozostawię dla chętnych. Jeśli jednak zainteresowałem Cię reportażem w odcieniach szarości, to zapraszam Cię i zapewniam, że zostaniesz potraktowany priorytetowo.

Stawiam na ekologię

Druk bez chemii i papier FSC

Wydruki na certyfikowanym papierze FSC – no właśnie, moje zdjęcia oddaję drukowane i nie są to powszechnie znane odbitki… jaka różnica? W wydruku nie jesteśmy skazani na standardowe 3 rodzaje papierów. Dzięki temu nie trujemy środowiska przez używanie chemii do naświetlania papieru (używam tuszu na bazie wody), ani nie jesteśmy skazani na stratę jakości zdjęcia – tak, zdjęcia drukowane oferują o około 30% więcej szczegółów i kolorów niż jakiekolwiek odbitki. Osobiście stosuję w 100% matowy papier ekologiczny produkcji japońskiej (FSC). Jest cudowny, wielu moich klientów zachwyca się nim – podczas spotkania zaprezentuję jego niespotykane wykończenie. Ponadto zdjęcia i płytę oddaję w pudełkach mojego autorstwa z ekologicznego papieru o eleganckim perłowym wykończeniu, który na specjalne moje zamówienie sprowadzałem przez blisko 2 miesiące z Włoch. Tak, zawsze dbam o każdy szczegół w mojej twórczości, co widać też w digipack’u, w którym płyta nie jest przymocowana na plastik. Zadbałem też o przekazanie wizytówek i kart informacyjnych w kopertach. Koperty zrobione według mojego projektu jak wszystko. Cała moja identyfikacja jest zamknięta w 3 kolorach: czarnym, grafitowym i białym w dwóch różnych wykończeniach materiału. Mam nadzieję, że gdy już Państwo otrzymacie cały komplet zdjęć do ręki to nie tylko zaiskrzy Wam się w oku na widok kadrów, ale też chociaż trochę na widok tych moich małych papierniczych dodatków.

Jeśli udało Ci się dotrzeć aż tutaj i przeczytać wszystko to jest mi bardzo miło i Ci dziękuję. Mam nadzieję, że dowiedziałeś się wiele cennych informacji o mnie i pozwolisz mi wykonać reportaż z Waszego dnia ślubu. W ramach małego podziękowania za dotarcie aż tutaj, poniżej prezentuję galerię. Efekt „wow” widać lepiej na żywo, gdyż ciężko uchwycić jest perłowe wykończenie papieru. Jednak mam nadzieję, że pomimo tej niedogodności spodoba Ci się to co stworzyłem. Miłego oglądania i zapraszam do zapoznania się z moimi pakietami, a także tym w jaki sposób mogę przekazać Ci zdjęcia.

Sprawdź w czym oddam Twoje zdjęcia

Wydruki, fotoksiążki, albumy, ekskluzywne opakowania

Przekazanie zdjęć